Za Tęczowym Mostem

Fux

Pies legenda ; najtrudniejszy podopieczny, który trafił pod skrzydła FAM w styczniu 2010 r. Piękny, z łatką killera i wyrokiem eutanazji. Szansę na drugie, lepsze życie wykorzystał z nawiązką. Pod okiem szkoleniowca z nieprzewidywalnego, agresywnego psa stał się pogodnym malamutem. Bawił się w stadzie jak szczeniak, a ludzi witał z malamucim wdziękiem i radością. Jola Sołek , byłaś pierwszą osobą, która pokazała mu, że człowiek może być fajny. Wyznaczyłaś granice, wprowadziłaś sztywne zasady, oddałaś mu swoje serce. Za to Fuxio pokochał cię miłością bezwarunkową. Dziękujemy <3 <3 <3 Ale szansę na życie Fux dostał przede wszystkim od grona ludzi, którzy nie skreślili go, lecz wspierali przez blisko 10 lat śledząc jego losy. Nie mamy słów mogących wyrazić naszą wdzięczność. W maju br u Fuxa zdiagnozowano duży guz na wątrobie i mniejszy na śledzionie.. Dziś nadszedł smutny dzień pożegnania. Biegaj piesku bez bólu, wiecznie młody za Tęczowym Mostem. Żegnaj… RIP*